Najnowsze przepisy

Jałmużna dla cieląt

Jałmużna dla cieląt


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Nie miałam świni, bo skreśliłam ją z listy :))

  • 400 gr cielęciny
  • 2 ząbki czosnku
  • Sól
  • pieprz
  • trochę oleju
  • 200 ml wody
  • Polenta
  • 2 szklanki 250 ml wody
  • Sól
  • szklanka mąki kukurydzianej o pojemności 250 ml

Porcje: 4

Czas przygotowania: mniej niż 60 minut

PRZYGOTOWANIE PRZEPISU Jałmużna dla cieląt:

Mięso pokroić na kawałki, zrumienić na rozgrzany olej, dodać czosnek, sól i pieprz oraz wodę. Niech spadnie.

Polenta: Zagotować wodę z solą, gdy woda się zagotuje, wsypać mąkę na deszcz, cały czas mieszając, aby nie zbrylać się i pozostawić do wrzenia.

Zrobiłam też sałatkę z kiszonej kapusty: posiekaj kapustę, dodaj sól, pieprz i olej.


Któż nie może dać jałmużny za dusze śpiących! Wielki błąd popełniany przez wielu wierzących!

Kto może dać jałmużnę za duszę zmarłego? Czy musi być wdową, dziewicą, czystą kobietą? Czy wierzysz starym słowom lub słowom kapłanów?

Za każdym razem, na jakimkolwiek nabożeństwie żałobnym, nawet na chrześcijańskim wydarzeniu, były dwa obozy. Osoby starsze, które mają doświadczenie życiowe i kapłani z niezbędną nauką.

Według starszych na pomniku nie każdy może dawać jałmużnę. Musi dzielić się bułkami, jedzeniem, ubraniami, po prostu doświadczoną wdową. Wcale nie młody, nawet jeśli ma w rodzinie zmarłego.

Nie otrzymuj nawet jałmużny od kobiety w ciąży, bo to nie jest dobre. Ale czy dziecko nie jest błogosławieństwem Najwyższego?

Ogólnie istnieje wiele wskazówek lub nauk, które mają bezpieczną i prostą motywację – tak nie jest dobrze.

Co mówią kapłani
Kapłani mówią, że jałmużnę może dawać każdy. Niezależnie od tego, czy jest wdową, kobietą w ciąży, z dzieckiem lub bez, bogatą lub biedną, niewidomą, niepełnosprawną lub bez itp.

Fakt, że dajesz jałmużnę, jest aktem jałmużny, aktem miłosierdzia dla osób wokół ciebie.

Zmarły już nie je, nie pije, nie bawi się, nie potrzebuje już pieniędzy, biżuterii ani innych produktów. Zmarły potrzebuje modlitwy, niczego więcej od żyjących.

Nigdzie w Biblii nie jest napisane co, komu i ile dawać jałmużnę. Biorąc pod uwagę wysokie koszty dzisiejszego pogrzebu, każdy chrześcijanin daje jałmużnę zgodnie z budżetem, na jaki może sobie pozwolić.

Gest, choć mały, wykonany z serca iz modlitwą, tworzy aż dziesięć tablic pamięci.
Wspólna dla wszystkich jest klatka, o której mówi się, że jest również pożywieniem zmarłych. Ponadto każdy stawia na to, co może. Udaje się z nimi do kościoła, gdzie kapłan ich konsekruje.

Aby nie grzeszyć, niezależnie od stanu majątkowego, chrześcijanin musi liczyć się z okresami postu. Nie dzieli się go ze słodyczami w dni postu.

Terminy wzmianki to 3, 9 i 40 dni, 3 tygodnie, a następnie 3, 6, 9 miesięcy i 1 rok. Jałmużna trwa corocznie, do 7 lat.

Nikt nie powinien czuć się grzeszny, ponieważ nie szanował / nie może sobie pozwolić na stosowanie się do rad teologii babilońskiej. Wśród ludzi istnieją nieuzasadnione zwyczaje, których nie ma nigdzie w Biblii.

Niestety, jest wielu ludzi, którzy uważają się za chrześcijan, ale nie wiedzą lub nie rozumieją tego, co mówi Pismo Święte i mają tendencję do zwodzenia mniej doświadczonych.

Dlatego najlepiej jest przedyskutować z księdzem lub duchownym wszelkie pytania, jakie możesz mieć na te tematy. Poznali przesłanie Biblii i wiedzą, jak ci pomóc.


Jałmużna dla cieląt - Przepisy

Jego podbródek z szorstkimi, białymi, nieogolonymi włosami zaczyna drżeć. Jej oczy wypełnione łzami. I wyciera je wierzchem dłoni, wielką dłonią, z popękanymi i sękatymi palcami, ciężkiej pracy w górach, gdzie chodzi z owcami. Chyba nie zrozumiał mojego pytania lub czego szukam w tym miejscu o dziwnej nazwie Sat Batran, ukrytym pod bukowym lasem gór Godeanu i połączonym z cywilizacją jedynie wąskim, kilkukilometrowym, asfaltowym językiem. Więc powtarzam pytanie:

& # 8211 Bade, czy mieszka tu lud Gugulan? Czy istnieje taki naród, czy to tylko historia?

& # 8211 Gugulanii… Ehe… mówi mężczyzna głosem zdławionym ze wzruszenia. Cóż, stąd wszyscy jesteśmy gugulani. Tat satu’. Rozmawiam z nią o tym, co wiem o sobie. Pokłóciłem się z sąsiadem, że trzciny spadają na mój kawałek. I powiedziałem jej: „To prawda, że ​​nie jest Bogiem, że gdyby był, nie podobałoby mu się to, co robisz. Ale nie! " To był dzień, w którym się rozstaliśmy. I poszedłem spać jak wszyscy, nie myśląc o niczym. Ale kiedy siedziałem w łóżku, wracam raz i widzę, że niebo zakrywa wielka czarna chmura, jak burza. I szedłem to, co szedłem, i wracam, aby zobaczyć chmurę. Po prostu już go tam nie było. Na jego miejscu, tak wielkim jak pół świecy, był Bóg.

& # 8211 Nie rozumiesz: śniłeś, czy to aievea?

& # 8211 Visam aievea. I miał wielką ewangelię w lewym ramieniu. Nic mi nie powiedział, po prostu się pojawił. I tak zadrżałem i obudziłem się. Zacząłem płakać, przestraszyłem się i od tego czasu doszedłem do wielkiej wiary. Od tego czasu zacząłem dostrzegać moc Boga.

& # 8211 Jak to widzisz? Gdzie ją widzisz?

& # 8211 In tat locu ”. Moc jego ojca. Winogrona, owoce, ptaki, lasy, pola, kto to zrobił? Czy je zrobiliśmy? Oto pszczoła. Ta pszczoła robi miód. Dlaczego nie mogę zrobić miodu?

Czy możesz zrobić miód? Nie. To jest boski cud, mówię wam! Błąd tak duży jak mój paznokieć robi miód! To boski cud! Nie wyrzeźbiliśmy tej pszczoły. I są wszelkiego rodzaju cuda! Dam ci ramię siana i miarkę siana, czy możesz wetrzeć je w kociołek, żeby były dojone, jak radzi sobie krowa? Nie, to boska moc! To jest boska tajemnica, tak Bóg pozostawił rzeczy! Tak, są rzeczy, które można zobaczyć. Las, pole, śliwki, z których powstają śliwki i jabłka, z których powstają jabłka. A zwierzęta, konie, świnie, osły, owce, kto je zrobił? Że nauczyciele powiedzieli, że zostali złapani w lesie i udomowieni. Ale skoro jestem tu tak długo, dlaczego nikt nie złapał bydła z lasu, żeby je oswoić? Niektóre dziki, dzikie owce lub kozy górskie. Cóż, jak oswoić jelenia? Że zostanie przy domu, jeśli ją zatrzymasz, ale za pierwszym razem, gdy ją puścisz, zabierze je. Tak Bóg to zostawił! Ktokolwiek myśli, że jesteśmy potomkami małpy, niczego nie rozumiał, ani z tego wieku, ani z tego, co zrobią nasze majątki. Myślę, że na moich zajęciach niewiele, ile mam: tylko cztery.

& # 8211 A gugulany? Czy nadal istnieje lud Gugulan?

& # 8211 Cóż, właśnie ci o nich powiedziałem.

W ten sposób odkryłem lud Gugulan, w Sat Batran, w przeddzień San Toader. Myślałem, że to tylko legenda zapisana w kilku piosenkach, z których najbardziej znana to Gugulan z wozem z jabłkami. Nie spodziewałem się, że będą istnieć ci ludzie, którzy uważają się za potomków i ludzi z Zamolxe. Ale tak naprawdę żyją, rozrzuceni u podnóża szczytu Gugu, w górach Godeanu. A dzisiaj mówią, że na szczycie Gugu, góry, która pojawia się i znika z drogi podróżnych, znajduje się jaskinia, w której arcykapłan Zamolxe zamknął się, a następnie wyszedł po siedmiu latach, aby głosić swoją wiarę w jednego Boga. Są pierwszymi potomkami Daków, korzeniem narodu. Sam Burebista, ten, który po raz pierwszy zjednoczył wszystkich Daków, pochodziłby z rodziny Gugulan, ponieważ jego imię oznacza w rzeczywistości Boier de Bistra, wodę, która istnieje do dziś, wzdłuż której żyli Gugulanowie, na początek początków.

Iconia Dragomir nie zna tych wszystkich rzeczy. Usłyszał jednak o Starym Bogu, który żył w Gugu i nauczał ludzi wiary w Starego Boga. Idę obok niej wzdłuż strumienia przecinającego Starą Wioskę i słucham jej dziwnych słów. Idzie powoli, wsparta na kiju. Czasami szmer wody zagłusza jego głos i jestem zdumiony językiem, którym mówi. Jej słowa mają w sobie coś starego, nieoszlifowanego i czystego. To jak słuchanie głosu z przeszłości, z daleka. Po raz kolejny miałem to wrażenie: kiedy usłyszałem rozmowę Istro-Rumunów z Chorwacji. Stary język, jak piosenka, która brzmi mi znajomo, jak muzyka, która rozgrzewa moją klatkę piersiową. To tak, jakbym był w Rumunii tysiąc lat temu. Gdybym miał dokładnie przepisać język Ikonii, połowa prawdopodobnie musiałaby zostać rozszyfrowana lub odgadnięta. W wigilię San Toader Iconia opowiada mi o tym starożytnym święcie, coś takiego: „Nie wiem, jak odłożyć te ciche. Podam to co znam gin dacina, z mosi i ge can byłem z dziewczynami i nosiłem cebulę i poszedłem do negee lub na modlitwę "(nie wiem jak opowiadać wszystkie historie. powiem co wiem z tradycji, od mosi i od tego czasu z dziewczętami i ja nosiłam berło i chodziłam do nedee lub pomodlić się) - mówi stara kobieta.

„Acu ', de San Toader”, kontynuuje Iconia, „należy bardzo uważać, aby chodzić i zachować tradycję. Dziewczyny idą z długimi piecykami i zbierają w nich bluszcz i myją nim głowy oraz bazylią, aby mieć szczęście ze swoim chłopakiem. Rankiem w San Toader, kiedy się budzi, pierwszą rzeczą, którą musi zrobić, to iść do stajni i złożyć razem kucyk i ogon włosów, aby mieć piękne włosy. A on powiedział: „Toadere, San Toadere, daj mi swoją kosiarkę, bo dasz mi moją”. Wiadomo, że poniedziałek jest dniem ptaków, a ty dajesz przynajmniej talerz jałmużny, aby być duszą ptaków na niebie. Jakbyś nie dawał, nie znajdą pożywienia i przyjdą i zjedzą twoje zmielone ziarna. Marti i Martia-ncheiata. Nie wolno ci pracować na wojnie ani nic, wszystko musi być zrobione. Że Bóg nie karze wszystkich, ale tylko jednego, na przykład, a resztę płacę w niebie. Tak ucierpiała moja krowa, bo pracowała wieczorem i miała zatkane ręce i nogi i zadzwoniłem do księdza, inaczej nie miałem nic do roboty. Środa, a praca nie jest dobra. I trzeba uważać do marca przyszłego roku, kiedy pojawią się konie San Toader. Tej nocy żadna kobieta nie powinna być sama w domu, ponieważ wjeżdżają do niej konie San Toader. Kto jest vadana lub bez mężczyzny lub zaprasza do siebie ludzi, lub idzie z wizytą ”.
Ikona wygląda na żywa i nadal jest czerwona na policzkach. Opowiada mi okropności wioski najnormalniejszym tonem na świecie. Ich codzienne życie to mieszanka rytuałów, wierzeń i życia z duchami zmarłych. Tak, zwłaszcza z tymi, którzy pochodzą z drugiego kraju! Dziedzictwo dackie lub po prostu pogańskie, życie tych ludzi jest ściśle związane z obecnością zmarłych, tych, których już nie ma.

– A wcześniej byli Maurami. Ciotka gotowała i słyszała, jak walą na strychu i podchodzą do nich z kadzidłem, żeby uniknąć kadzidła. Byli też we wsi zaklinacze, przybyli z żelazem pługa iz ziołami i zaczarowali. Kiedy jest ktoś, kto nie daje ci przepustek, idź, weź ziemię w swoje usta i przepuść ją. Mam na myśli hotaru”. Nie rozmawiasz z granicą wsi, a za nią chłopa wypluwasz iw ten sposób pozbywasz się młyna, żeby nie przekroczył granicy z powrotem. Inne młyny zostały ukąszone, inaczej by się nie uspokoiły. Wykopali je i dźgnęli. Odkryto naszego wujka, który siedział na dnie, w trumnie w dole. I dźgnął go drewnem w serce. Niektóre młyny nie dają spokoju. Najgorszy, w noc San Toader. Mój ojciec widział, jak się modliła: skrzypkowie śpiewali, a obok nich byli Maurowie i śpiewali też. Kiedy wyszedł z modlitwy, ojciec spotkał po drodze jednego z nich. Powiedział: „Dobry wieczór”, a tatuś powiedział: „Dzień dobry”. Wtedy Moroiu' zbliżył się i wyciągnął rękę, aby dać mu szczęście. Tata się nie bał, bo miał wiarę i podał mu rękę. Powiedział, że ma miękką rękę, jak wata.

Po przejściu San Toaderu Iconia i mieszkańcy wioski rozpoczną przygotowania do odmierzenia owiec. Wcześniej owce zostaną namaszczone. Po tłuszcz owiec kobiety idą za ziołami z piecykiem, mieszają je ze smalcem, wkładają w habit i idą nad strumień. Leustean z martwą pokrzywą, zakurzony, razem. Robimy słodkie bułeczki, z czystej pszenicy, bez drożdży, tylko mąkę i wodę poddaną próbie. Zabieram cewkę do owczarni i łapię owcę z jagnięciną twarzą na wschód i wkładam cewkę pod owcę. Wtedy pasterze zaczynają krzyczeć: „Kukułka, kukułka”. Doić owce przez otwór w cewce. Dopiero wtedy chłopcy się kręcą i jak wszyscy są po stronie, tak jest w tym roku. A potem najpierw oddaję cześć owcom w kręgu. Iconia już na starość wie, że w ten sposób pijesz pierwsze mleko św. Tak jak nie dajesz nowonarodzonemu cielęciu pierwszego krowiego mleka, ale wkładasz je do butelki i zanurzasz w źródle, aby nikt nie mógł go znaleźć, aby nikt nie mógł zabrać twojego mleka krowa. Całe życie Iconii jest opowieścią, tak jak życie tutejszych ludzi, gugulan rozsianych po świecie, powinno być opowiadane chwila po chwili, tak bardzo różni się od życia Rumunów, których uczyli się z asfaltu i supermarketów. Ale nic, co robią lub szanują gugulani, nie jest przypadkowe. Każda zasada jest dziedziczona po przodkach, to „dacyna” musi być szanowana, ponieważ wszystko ma porządek, znaczenie i cel. „Przyjdź do nas, gdy zaśpiewasz „Cuckoo-rascucu”, aby zjeść z cewki Sfantu Gheorghe, niech twój rok pójdzie dobrze” – mówi Iconia, oddalając się ode mnie tymi samymi równymi, niestrudzonymi krokami, jakby chodząc miał pewne rzemiosło w tych górach Gugulan.

Na nogach mają grzechotki. Vatafu jest pośrodku. Tylko on ma krzyż na piersi. Kłamie: „Dzisiaj jest święto, zebraliśmy się tutaj / Aby szerzyć wielki chór, wezwali nas za granicę./ Hej, wołaj i zabrzmij, Dudy wieją na wietrze, my wszyscy razem, spulchniamy trawę”. Vataful pozostaje w środku, a wokół niego krążą Caluceni. Uderza w ziemię i mówi głośno, podczas gdy wszyscy inni powtarzają za nim: „Przysięgam na tę ziemię Pano wchodzi do grobu, Że będę go bronił, że mu zaśpiewam, zagram!”.

Tak zaczyna się dziwny taniec, który w niczym nie przypomina modzeli południa, choć nadal są to modzele: kroki są spokojniejsze, a pieśń trwa. Dwunastu mężczyzn reprezentuje miesiące w roku i tańczy wokół vataf, który uosabia słońce. Podczas gdy południowe modzele grają dla oczarowania i uzdrawiania, modzele Gugulian grają taniec wszechświata i świata, opowiadając mu historię. Każdy tancerz, będąc jednym z miesięcy w roku, ma pewien krok. Pewny rytm. Ich kroki opisują pory roku, od mrozów zimy, po rozpętanie natury, w miesiącach letnich, po spokojną i owocną jesień. Jak opowiedzieć pory roku poprzez taniec? Być może ten cud jest możliwy dla ludzi, którzy nie mogąc pisać, musieli komunikować się inaczej. Najlepszy znawca folkloru Gugulan, Pilu Petru Gugulanul, mówi nawet, że było to pismo potomków Daków: taniec i rytm. Jako argument przytacza słowa starej piosenki z okolicy: „Gioaca badea cu me / chyba pisze długopisem na papierze”. Byłeś zdumiony tańcem modzeli gugulani. Czujesz to starożytne i znane, dzikie i wyrafinowane dzięki prostocie kroków i rytmu. Ciprian Ambrus jest nauczycielem, który teraz uczy kroków historii młodego Gugulaniego. Mieszka we wsi Obreja, niedaleko miasta Caransebes, uważanego za stolicę Gugulan. Wieś Obreja jest wyjątkowa nie tylko dlatego, że w ciągu ostatnich 50 lat tancerze tutaj zdobyli dziesiątki trofeów i medali w konkursach tanecznych. Ale także dlatego, że mieszka tu Nica Achim, wielka właścicielka Banatu pod górą. Mała piosenkarka, znana równie dobrze w całej Rumunii, mieszka w zacisznym domu na skraju wsi. W wieku 81 lat nie udziela już wywiadów. Cichy głos, który wciąż ma, jest używany tylko w kościele, w ławce, obok innych starszych wsi. Z cichym głosem, który wciąż ma, chce Boga. Ciprian Ambrus zabiera mnie do Ciulei Elena, jednej z najstarszych tancerek w Obreji. Wspomina czasy, kiedy Nica Achim była u władzy: „Boże, jak ona śpiewa! To trafiło prosto do twojego serca! Miał tę łaskę, której nie zrobiła tylko szkoła!

Nauczył się prawdy jak my wszyscy z tych stron, tylko że miał coś ekstra. Tutaj, na terenie Gugulan, ojciec śpiewa na wzgórzach. Achim nauczył się też śpiewać na górze, w przedpokoju, gdzie latem zwierzęta wspinały się i kosiły. Tutaj wzgórza latem były tylko piosenką! Rasuna tat Divide! Wszyscy pracowali i śpiewali doinę. Niektóre z nich ważyły ​​się nawzajem, z jednego wzgórza na drugie. Z ćwierkaniem, z krzykiem, lepiej było uprawiać ziemię w tych wioskach! Było tylko kilka piosenek, ale każda komponowała teksty tak, jak chciał, bo miał ogień w piersi. Wielokrotnie, w claca i sitterze, śpiewaliśmy sobie nawzajem, komponując na wzgórzach. Tak, Achim miał wielki talent, zarówno w śpiewie, jak iw słowach. Tak jak był świetny w doinit, tak wielki Pilu Patru Gugulanu był w grze! Od niego wiele nauczyłem się grać. To było piękne, pokonaj go! A kiedy się bawi, wchodzi w niego ogień. Stał plecami do nas, mieliśmy 20 tancerzy i wiedział, kto zrobił zły krok, nie odwracając się! Nie wiem, czy te czasy nadejdą, bo chodziło o ziemię, bydło i prace polowe. Wszyscy poszli razem. Albo teraz młodzież jest zdumiona. Nie interesują się już ziemią, nie trzyma się już tych dużych rodzin, z pradziadkami, wnukami i prawnukami, na tym samym podwórku”. Aby przekonać mnie, że nie przesadza, Elena zabiera mnie do pokoju „od frontu”. Zaczyna wyciągać z szafy i rozkładać przede mną ubrania, które wyglądają jak królowie: zdjęcia, spódnice i paski, wszystkie wykonane z niesamowitym kunsztem. Srebrną lub złotą nicią, na borangowych, dwustuletnich koszulach, jak nikt nie umie, z sabakiem (z białymi kwiatami utkanymi na białym płótnie) i z aksamitem przywiezionym w innym czasie, wozami, z Wiednia. Wśród tych wszystkich tkanin wyróżniających się sposobem łączenia odcieni złota i srebra na jasnym, lekko czarnym i zielonym, moją uwagę od razu przykuł rodzaj paska. „Opreg mu mówi”, wyjaśnia Elena. „To najstarsza tkanina, jaką posiadam, odziedziczona z rodziny do rodziny”. Opregul to rodzaj paska, z którego zwisają długie nitki. Umieszczony jest na plecach, przywiązany do warkoczy kału. Kolory są bardzo mocne, przysiągłbyś, że to z Peru, gdyby nie dominowały trzy kolory - czerwony, żółty, niebieski. A jako model nie ma kwiatów ani motywów geometrycznych. Ale słynne krzyże sumeryjskie, symbol słońca, otoczone 12 żółtymi pąkami, po sześć miesięcy z każdej strony. Pomiędzy nimi ten sam rodowy symbol węża.

Czy ten naród gugulan wytrzyma nowe czasy? Ich wierzenia i „Dacy” zostaną zachowane, w tych czasach, gdy telewizor kradnie czas, nie dając nic w zamian, auta jeżdżą z prędkością 200 km na godzinę i nawet ze Starej Wsi można rozmawiać przez telefon, na po drugiej stronie planety? Aby znaleźć odpowiedź, wędrowałem po ziemiach Gugulan, które zaczynają się powyżej Caransebes, w Valea Bistrei i Obreja aż do dołu, w pobliżu Baile Herculane, w Cornereva, gdzie zaczyna się inne starożytne plemię, Bacui. Poprzez wioski o dziwnych nazwach - Var, Varciorova, Subplai, wydaje się, że młodzi ludzie nie kochają już ziemi, a obcokrajowcy to morgana, która ich odciąga. A jednak w wiosce takiej jak Bolvasnita ksiądz Sergiu Lazar mówi mi, żebym się nie martwił: „Gugulanie są bardzo blisko swojej ziemi. Do niedawna żenili się z nimi tylko we wsi, aby nie rozproszyć majątku i nie rozproszyć narodu. Nawet w niespokojnych czasach kochają swoją ziemię i trzymają się wiary.

Tutaj, w okolicy, dziedziczy się na przykład „patrona domów”. Jeśli kupiłeś od kogoś dom, dowiesz się, jaki jest jego święty patron i będziesz musiał go zatrzymać. To pracowici i łagodni ludzie. Przyjdź jesienią, aby zobaczyć, jakie mają sady! Wiele owoców trafia tutaj bezpośrednio do Niemiec.” Jeśli chodzi o tradycje, ojciec woli wyjąć album ze zdjęciami, aby pokazać mi: „Takie są zrobione dwa tygodnie temu. Każdego roku mamy modlitwę wioski lub Nedee, lub oczywiście święto wioski. Robi się to teraz, tak jak 100 lat temu. Dziewczyna i chłopak z wioski zostają wybrani do założenia Rugi. Modzele trafiają do nich jako pierwsze! Razem udają się następnie do burmistrza iz nim docierają do kościoła. Odmawiamy modlitwę i z błogosławieństwem Pana rozpoczynamy celebrację. Odbywa się procesja tylko z osobami ubranymi w tradycyjne stroje. Ci, którzy nie są ubrani w porcie, nie mogą brać udziału w procesji. Idę na koniec wsi i wracam. Kiedy wszyscy dowiedzieli się, że w wiosce odbywa się modlitwa, wszyscy zaczęliśmy się radować przy tradycyjnej muzyce. Taki jest gugulan: i opłakuje, i pracuje, i spędza z radością. Wszystko z wolą Dobrego Boga, aby ten, kto żyje zgodnie z Jego porządkiem, niósł mu dzięki”.

Zdjęcie: archiwum parafialne Bolvasnita, osobiste archiwum Eleny Ciulei


Jałmużna jest praktykowana od czasów starożytnych, a Kościół prawosławny twierdzi, że ma swoje źródło w starożytnej agape, która wiąże się z ideą ofiary. Należy sprecyzować, że ofiara na Jego Krzyżu Jezus Chrystus reprezentuje najwyższą miłość.

Według Kościoła po każdej uczcie, pogrzebie czy nabożeństwie żałobnym należy rozdawać ubogim pokarm. Jest to akt jałmużny dla żyjących, ale także wspomnienie dusz zmarłych.

Jałmużnę za zmarłych dokonują krewni zmarłego, aby prosić Boga o miłosierdzie. Jałmużna składa się z rzeczy dawanych ubogim (jedzenie, ubrania, przedmioty) i odbywa się nabożeństwo uświęcające, które nazywa się „panihida. Rytuał ten odbywa się bezpośrednio po pogrzebie, a następnie powtarza się po 3, 9 i 40 dniach, pół roku, roku i 7 latach po śmierci. Jednocześnie Kościół może ustanowić inne momenty upamiętniania zmarłych.

Na przykład w Wielką Sobotę dusze tych, którzy przeszli do świętych otrzymują jałmużnę. Kościół zaleca, aby paczka zawierała następujące przedmioty i żywność:

  1. Czerwony, nieszkliwiony garnek z białym lub czerwonym winem
  2. Nowy pączek z wodą
  3. Bochenek chleba
  4. Jasnożółta świeca woskowa
  5. Nowa miska z drobiem gotowanym na mleku.

Wśród Rumunów nadal istnieje zwyczaj dawania jałmużny potrzebującym i mówi się „ja dałem jałmużnę i dawałem tej osobie”, a Bóg widzi dobro. W rzeczywistości Święty Apostoł Paweł powiedział, aby dawać jałmużnę z miłości, która jest o wiele bardziej wartościowa niż słowo „jałmużna”.

Według pism biblijnych jałmużna nie powinna być przesadzona, ale powinna przestrzegać kanonów kościelnych. W istocie jałmużna jest modlitwą do: Pan Bóg o przebaczenie grzechów zmarłego i przyjęcie jego duszy w Królestwie Ojca.


Święte Przybytek Świadectwa i Przybytek Zgromadzenia

Święte Przybytek, zwane także Przybytkiem Świadectwa, jako widzialne świadectwo obecności Boga pośród swego ludu, jako Tego, który nie zapomina o Jego obietnicach i przymierzu, było najświętszym miejscem kultu narodu żydowskiego. Przybytek był miejscem kultu używanym przez Żydów od czasów Mojżesza aż do zbudowania Świątyni przez Salomona. Później, wraz z wejściem do Ziemi Świętej, w określonym czasie zostanie zbudowana Świątynia w Jerozolimie na wzór Przybytku, zbudowana z kamienia i niezwykle okazała.

Święty Namiot został zbudowany na pustyni podczas 40-letniej wędrówki. Sam Pan powie Mojżeszowi, aby wzniósł Swoje „święte miejsce”, podając Mu wszystkie szczegóły niezbędne do Jego wzniesienia (wymiary, formę, ozdoby, rzeczy), mówiąc: „Uczyń mnie miejscem świętym, a będę mieszkał pośród nich”. I uczynisz przybytek ze wszystkimi jego naczyniami i wszystkimi jego naczyniami według wzoru, który ci pokażę.

Święty Namiot jest opisany w każdym szczególe, nawet najmniejsza jego część nie została pominięta. Tak więc przybytek Pana wśród ludu Izraela jest opisany w 15 rozdziałach Księgi Wyjścia: rozdziałach od 25 do 40.

Przybytek został zbudowany przez rzemieślników Betaleela i Oholiaba, jak czytamy: „Tak więc Betaleel, Oholiab i wszyscy mędrcy, którym Pan dał mądrość i umiejętności, aby wiedział, jak czynić wszystko dobrze w świętym miejsce, aby czynić tak, jak nakazał Pan. Mojżesz wezwał Betuelela i Oholiaba oraz wszystkich mędrców, którym Pan obdarzył umiejętnością i całym pragnieniem jego serca, aby przybyli i wykonywali Jego dzieło.

Święty Namiot miał kształt prostokąta o długości 30 łokci, szerokości 10 łokci i wysokości 10 łokci. Składał się z trzech ścian po bokach i drugiej po stronie zachodniej, a od wschodu znajdowało się wejście z desek z drewna akacjowego, polerowane złotem. Deski zostały zamocowane w kilku srebrnych postumentach. Namiot pokryty był dywanami, ułożonymi w czterech warstwach. Materiałem użytym do wykonania dywanów był skręcony len i fioletowy jedwab, szkarłat i wiśnia. Twarze cherubinów zostały wykonane z tkaniny dywanów. Namiot został podzielony na dwie części: po stronie wschodniej znajduje się Święty o długości 20 łokci, a po stronie zachodniej Święty Świętych o długości 10 łokci. Przy wejściu, od strony wschodniej, znajdowało się pięć pozłacanych tyczek akacjowych. Na górze były złote haczyki, na których wisiała zasłona utkana z lnu oraz purpurowego i szkarłatnego jedwabiu. Święty był oddzielony od Miejsca Najświętszego czterema filarami, również wykonanymi ze złotego drewna akacjowego. Twarze cherubinów zostały wyhaftowane na tkaninie zasłonowej. W Miejscu Najświętszym znajduje się Arka Prawa, wykonana z drewna akacjowego, wewnątrz i na zewnątrz pokryta czystym złotem. Arka miała na swoich dwóch końcach złotego cheruba, którego rozpostarte skrzydła pokrywały arkę. W arce były dwie tablice Prawa, złota chusteczka i laska Aarona.

W tym tabernakulum Bóg ukazuje się Mojżeszowi w Miejscu Świętych, nad arką pomiędzy dwoma złotymi cherubinami: „Tam, pomiędzy dwoma cherubinami nad Arką Prawa, dla dzieci Izraela” (Wj 25, 22). )

Namiot Świadectwa ustawiono pośrodku izraelskiego obozu, a wszystkie inne namioty ustawiono wokół niego. Przybytek znajdował się w środku obozu Izraela, jak sam Pan rozkazał Mojżeszowi. „Pozwólcie synom Izraela stać, każdy według własnego standardu, pośrodku Przybytku Zboru i obozować przed Namiotem Zboru” (Liczb 2:2).

Assembly Tent - namiot poza obozem Izraelitów

Namiot spotkania to drugi namiot, zbudowany w czasach Mojżesza. Termin „sąd apelacyjny” pojawia się, gdy świecznik jest przygotowywany przez kapłanów: przed Arką Prawa” (Wj 27, 20)

W przeciwieństwie do Świętego Przybytku, Przybytek Zgromadzenia znajdował się poza obozem Izraelitów. Mojżesz często wchodzi do tego namiotu, aby porozmawiać z Bogiem. W Księdze Wyjścia czytamy: „I Mojżesz wziął przybytek i rozbił go poza obozem, i nazwał go Przybytkiem Zboru, a wszyscy, którzy szukali Pana, przyszli do Przybytku Zboru, który był poza obóz. I stało się, gdy Mojżesz wszedł do przybytku, że cały lud wstał i każdy stanął u wejścia do swego namiotu i opiekował się Mojżeszem, aż wszedł do przybytku. I stało się, gdy Mojżesz wchodził do przybytku, słup obłoku opadł i stanął u wejścia do przybytku, a Pan rozmawiał z Mojżeszem. A cały lud ujrzał słup obłoku stojący u wejścia do przybytku, a cały lud wstał i oddawał pokłon każdemu drzwiom swego namiotu. Ale Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, tak jak rozmawia się z przyjacielem. Potem Mojżesz wrócił do obozu, a jego młody sługa Jozue, syn Navi, nie opuszczał namiotu. (Wyjścia 33: 7-11)

Widzimy tutaj, w jaki sposób Tabernakulum Zgromadzenia było wykorzystywane zwłaszcza do manifestacji proroczych, ale nie spełniało kultu (ofiar, nabożeństw), jak ten wewnątrz obozu. Widzimy więc, jak w tym weneckim namiocie wszyscy ludzie, którzy starają się poznać wolę Bożą. Tutaj Mojżesz rozmawiał z Bogiem „twarzą w twarz” (Wj 33:11) i „usta w usta” (Lb 12:8). Tutaj Bóg ukazuje się Mojżeszowi przy drzwiach, jak widzieli ludzie postronni: „I stało się, gdy Mojżesz wchodził do przybytku, słup obłoku zstąpił i stanął u wejścia do przybytku, a Pan przemówił do Mojżesza. Wyjścia 33:9.

Joshua, któremu nie pozwolono opuścić tego miejsca, był na stałe w tym namiocie. Nie był z Lewitów (kapłanów), więc nie mógł przebywać w Świętym Przybytku, gdzie składano ofiary przez kapłanów lewickich. Możliwe, że w Księdze Wyjścia 33:7 jest to osobiste tabernakulum Mojżesza, przekształcone w Namiot Zgromadzenia, w którym u wejścia pojawia się Bóg.

Świat i wyjście z niego, na spotkanie z Bogiem

Przeniesienie przybytku Mojżesza na zewnątrz ma miejsce po odrzuceniu ludu przez Boga, w dniu pokusy, kiedy czci on złotego cielca. Obecność Boga pośród ludzi przez Jego Anioła, ale także Jego wyjście na zewnątrz, odejście z tego miejsca, gdzie grzech splamił serca, ukazuje tajemnicę Boga. Jest rodzajem immanencji i transcendencji Boga, obecności, ale też opuszczenia.

Kto szuka Pana, musiał opuścić obóz, aby udać się do Tabernakulum. Tak więc człowiek szukający Boga musi wyjść ze świata grzechu, aby móc zbliżyć się do Boga, który stoi poza grzechem. Kiedy dociera do Boga, człowiek uświadamia sobie, że On też był w obozie, tyle że nie miał już serca, żeby to czuć.

Święty Ambroży z Mediolanu również komentuje ten fragment z Księgi Wyjścia w Liście 14, mówiąc: „14)


Klatka na przepis na pszenicę lub jęczmień i # 8211 na jałmużnę, pomnik

Klatka na pszenicę lub jęczmień i # 8211 na jałmużnę, pomnik. Jak powstaje klatka? Kiedy cukier trafia do klatki? Ile klatki wychodzi z kg pszenicy lub jęczmienia? Ile gramów waży szklanka z klatką? Najlepszy przepis na klatkę (gotowaną pszenicę) z miodem i orzechami włoskimi. Ile cukru i orzechów umieszczono w klatce?

Każda rodzina, o której myślę, że ją ma? przepis na colivę, odziedziczone po osobach starszych i testowane z biegiem czasu. Mam szczerą nadzieję, że robisz to tak rzadko, jak to możliwe Klatka pszeniczna na jałmużnę lub pamiątkę jest tradycyjna w obrządku prawosławnym i ma swoje korzenie w starożytności, w okresie przedchrześcijańskim, wywodzi się ze skromnego sposobu: pszenicy gotowanej z miodem. A„słodki” tysiącletni, który był również ofiarowywany starożytnym bogom jako ofiara i spożywany w niektóre święta.

Cea mai simpla reteta de coliva se face din arpacas (grau decorticat) deoarece acesta fierbe foarte repede. O coliva bine facuta are boabele „inflorite”, adica deschise. Pe vremuri nu se prea gasea arpacas si mama trebuia sa cumpere grau de la tarani. Graul fierbe mai greu si de multe ori nu absorbea cum trebuie apa din jur, chiar daca era lasat peste noapte „la umflat”, dupa fierbere. In acel caz mama trecea prin masina de tocat 1/4 din graul fiert si-l transforma intr-o pasta cu rol de liant (lipici), avand menirea de a lega coliva.

Arpacasul fierbe repede, in 15-20 de minute, exact cat un orez. Graul fierbe in peste 40-50 de minute. Proportiile arpacas/apa sunt de 1:3 adica la 1 kg de arpacas am pus 3 L de apa rece cu putina sare. Sarea este necesare pentru a da un gust placut. Asa arata arpacasul folosit de mine (de la Atifco).


Video: Calf TMR - Starter dla cieląt BioFeed (Czerwiec 2022).


Uwagi:

  1. Morrisey

    Zgadzam się, bardzo przydatny pomysł

  2. Abu Al Khayr

    Przepraszam, nie w jednej sekcji .....

  3. Conall

    w ogóle się nie zgadza

  4. Leverton

    Nie gotuj dziecka w mleku jego matki, zacierasz to samo po raz kolejny, czytając cię coraz bardziej nudne

  5. Tukree

    w jednym słowie białko

  6. Pelias

    Oczywiście dzięki za pomoc w tym pytaniu.

  7. Fenridal

    Autorytatywny punkt widzenia

  8. Akinolkree

    Moim zdaniem jest to fałszywy sposób.